Witamy z powrotem w najlepszych i najgorszych obrazach Irlandii na ekranie! Seria, w której rozmawiamy o dobrych i złych reprezentacjach Irlandii w filmie i telewizji. Niezależnie od tego, czy chodzi o kulturę, historię, czy po prostu akcenty, ta seria da ci dobry pogląd na niektóre rzeczy, które warto oglądać (i których należy unikać!).
W Część pierwszarozmawialiśmy o tym wspaniałym, a w Część druga omówiliśmy słabe strony. Teraz wracamy, aby zakończyć nasze spojrzenie na jedne z najlepszych, jakie Irlandia ma do zaoferowania.
1. The Commitments (1991)

Moja rodzina ma osobisty związek z The Commitments, była to jedna z pierwszych randek, na które poszli razem moi rodzice. Jak głosi historia, ponieważ film zawiera wiele slangu, a postacie z Dublina mówią z naturalnym dublińskim akcentem, mój tata (Irlandczyk) postanowił przetłumaczyć wszystko mojej mamie (Angielce), gdy byli w kinie. Na przykład;
Postać filmowa: Jak się masz?
Mój tata: To znaczy "jak się masz".
I nadal są razem, zabawne, jak wszystko się układa.
The Commitments to wspaniały film, który opowiada historię pierwszego (i pozornie jedynego) zespołu jazzowego w Dublinie, składającego się z grupy przyjaciół z klasy robotniczej. Chociaż sama historia nie jest niesamowita, scenariusz i postacie sprawiają, że jest to legendarny film. Prawie każde zdanie jest przezabawne, bohaterowie obrażają się nawzajem w sposób, w jaki mogą to robić tylko przyjaciele, a relacje między nimi wyglądają tak, jakbyś znał tych ludzi od lat. Nie wspominając o niesamowitej ścieżce dźwiękowej i świetnych występach muzycznych w filmie.
Prawdziwie zabawny i momentami łamiący serce film nie bez powodu stał się często cytowanym klasykiem irlandzkiego kina.
2. Głód (2008)

Jeśli jesteście na bieżąco z tą serią, być może pamiętacie, że w części pierwszej omawialiśmy film zatytułowany "Siostry Magdalenki", który opisałem jako "NIE ZABAWNY FILM". Cóż, wracamy do niesamowitych filmów, które nie są zabawne z "Głodem", jednym z wczesnych filmów Michaela Fassbendera. Ten dramat historyczny został wyreżyserowany przez Steve'a McQueena (który będzie kontynuował współpracę z Fassbenderem we "Wstydzie" i "12 Years a Slave") i, podobnie jak "Siostry Magdalenki", rozgrywa się w bardzo ważnym, ale niesławnym momencie w historii Irlandii, a konkretnie w siedmiomiesięcznym strajku głodowym wśród irlandzkich więźniów w północnoirlandzkim więzieniu Maze w 1981 roku.
Jest to mroczne i intymne spojrzenie na życie w więzieniu, podążające za Bobbym Sandsem (granym przez Fassbendera) przez siedem miesięcy. Jeśli znasz prawdziwą historię, wiesz, dokąd zmierza, ale to nie powstrzymuje filmu przed uderzeniem cię w twarz brutalną rzeczywistością. Ponownie, nie mogę tego polecić, jeśli chcesz spędzić zabawny wieczór oglądając irlandzki film, ale jeśli chcesz zobaczyć pięknie wyreżyserowaną i wykonaną wycieczkę po dość przerażającej historii, nie możesz zrobić nic lepszego niż to.
3. W Brugii (2008)

Martin McDonagh ma się dobrze, prawda? Zdobył Oscary za swoje scenariusze, był w stanie pracować z jednymi z największych i najważniejszych ludzi w Hollywood. Brawo dla niego, dobra robota. Ale dla mnie nic nie może się równać z jego pierwszym filmem. "In Bruges" to moja ulubiona mroczna komedia z Irlandii, jedna z moich ulubionych komedii. Został wydany w 2008 roku (w tym samym roku co "Głód"... co za dobry czas dla irlandzkiego kina) i natychmiast eksplodował; wszyscy o nim mówili, wszyscy go cytowali, świat nie widział wcześniej niczego tak doskonale łączącego tragedię i komedię.
Scenariusz, reżyseria, zdjęcia, gra aktorska, dialogi... wszystko jest bliskie perfekcji. Historia podąża za dwoma zabójcami (granymi przez Colina Farrella i Brendana Gleesona), którzy są zmuszeni ukrywać się w Brugii po nieudanym zleceniu i widzimy wszystkie "przygody", które przeżywają podczas zwiedzania. Obaj aktorzy świetnie ze sobą współpracują, odbijając się od siebie jak starzy przyjaciele i doskonale wprowadzając nas w różne sytuacje. Żeby była jasność: film jest brutalny, przemoc i język mogą momentami szokować, ale wszystko to świetnie ze sobą współgra.
Jeśli lubisz mroczne komedie, naprawdę nie możesz się pomylić. Zapraszam do oglądania.
I to już koniec naszej pozytywnej dyskusji. Świat irlandzkich mediów jest ogromny i jest tak wiele dobrych filmów, które można znaleźć poza tymi z tej serii. Ale niestety musimy teraz zanurzyć się z powrotem w mroczny świat mediów tak złych, że po prostu złych.
Do następnego razu.
