ISI i James Joyce: wpływy III - relacje

rys. 1. james joyce influences iii - relacje
Rys. 1. powyżej L-R (fotografowie nieznani): Lucia Joyce, Ostenda, 1924; Lucia Joyce, Paryż, 1925.
Rys. 1. powyżej L-R (fotografowie nieznani): Lucia Joyce, Ostenda, 1924; Lucia Joyce, Paryż, 1925.

W ISI Dublin jesteśmy dumni z tego, że mamy - ponad wszystkimi szkołami języka angielskiego w Irlandii - głęboki i znaczący związek z irlandzkim pisarzem Jamesem Joyce'em. Joyce nie tylko uważał kapitularz przylegający do naszego kampusu Meeting House Lane za "najbardziej historyczne miejsce w całym Dublinie", ale sam kształcił się w Belvedere College, prestiżowej szkole śródmiejskiej, w której odbywa się nasz letni obóz dla nastolatków. Powszechnie uznawany za jednego z najbardziej wpływowych pisarzy XX wieku, Joyce jest najbardziej znany ze swojej powieści Ulisses (1922), w którym czyni powyższe, niezwykłe odniesienie do naszego kampusu Meeting House Lane. Jednak odkrywając wpływy Joyce'a poprzez tę serię postów na blogu, wolelibyśmy nie skupiać się tylko na Ulisses, jak to robiliśmy w przeszłości, ale rozszerzyć nasz akademicki zasięg na jego wczesne dzieciństwo, a stamtąd na jego własne dzieci, w szczególności jego córkę Lucię - która stanie się trwałym wpływem na jego ostatnie i bezdyskusyjnie najbardziej zaskakujące dzieło, Finnegans Wake (1939).

 

III:I Anna Lucia Joyce . . kropka w oku jej ojca

Jak wspomniano w poprzednim poście z tej serii, ISI i James Joyce: wpływy II - AstraphobiaLucia Joyce urodziła się w Trieście we Włoszech 26 lipca 1907 roku. Poprzedził ją syn, Giorgio, i jako taka była drugim z dzieci Joyce'a z towarzyszką życia i ostateczną żoną, Norą Barnacle. Obawiając się ślepoty w tamtym czasie, Joyce rzekomo "nazwał dziecko Lucia Anna po patronce oczu". Prawdopodobnie myślał również o roli świętej Łucji jako iluminatora i posłańca w Dante's Inferno ("Lucia" w języku włoskim dosłownie oznacza "światło"). Dziecko zostało błędnie zarejestrowane jako Anna Lucia. Znacznie później Joyce wybrała imię Anna Livia dla postaci kobiecej w książce Finnegans Wake" (Gabrielle Carey, Życie Jamesa Joyce'a [Melbourne i Galway: Arden Press, 2023], 43).

rys. 2. isi i james joyce influences iii - relacje
Rys. 2. Berenice Abbott, Portret Lucii Joyce, 1926-1927, wydruk 1982, odbitka żelatynowo-srebrowa. .

Jak również wspomniano w Poprzedni post z tej seriiLucia zaczęła trenować jako profesjonalna tancerka w bardzo młodym wieku. Uznana za utalentowaną baletnicę i choreografkę, studiowała w kilku godnych uwagi akademiach i pracowała z niektórymi z najbardziej eksperymentalnych i awangardowych grup w Europie na początku XX wieku. Po występie w 1928 roku w La Princesse Primitive w teatrze Vieux-Colombier. Paris Times napisał o niej: "Lucia Joyce jest córką swojego ojca. Ma entuzjazm Jamesa Joyce'a, energię i jeszcze nieokreśloną ilość jego geniuszu. Kiedy osiągnie pełną zdolność do rytmicznego tańca, James Joyce może być jeszcze znany jako ojciec swojej córki" (Carol Schloss [2003] Lucia Joyce: Tańczyć na jawie). W Życie Jamesa Joyce'a (2023), Gabrielle Carey opowiada, jak "[w] maju 1929 roku Lucia została finalistką pierwszego międzynarodowego festiwalu tańca w Paryżu. Miała na sobie połyskujący srebrny kostium ryby pokryty łuskami, który sama zaprojektowała. Później jeden z sędziów zauważył, że młoda Irlandzki była jedyną uczestniczką z potencjałem na profesjonalną tancerkę. . . . Pogoń Lucii za fizyczną ekspresją na scenie miała mieszane wsparcie rodziny i do października 1929 roku zdecydowała się, za zgodą Joyce, zrezygnować z tańca jako profesjonalnego zajęcia. . . . To poświęcenie artystycznej pasji Lucii wydaje się być początkiem jej niestabilności psychicznej" (91-93).

rys. 3. isi i james joyce influences iii - relacje
Rys. 3. William N. Jennings, strona notatnika ze zdjęciem błyskawicy (1887); (artysta nieznany) zdjęcie Lucii Joyce występującej na pierwszym międzynarodowym festiwalu tańca w Paryżu, 1928.

III.II Grom z jasnego nieba... . Piorun staje się Łucją

Nieprzewidywalne zachowanie Lucii, która od najmłodszych lat przejawiała cechy neurotyczne, osiągnęło apogeum w latach trzydziestych XX wieku: okresie, w którym zrezygnowała z profesjonalnego tańca i związała się miłosnie z uczniem swojego ojca, Samuelem Beckettem - wówczas młodszym wykładowcą języka angielskiego w Ecole normal supérieure w Paryżu. W maju 1930 roku, podczas nieobecności rodziców w Zurychu, Lucia zaprosiła Becketta na kolację w nadziei, że nakłoni go "do jakiejś deklaracji", ale Beckett stanowczo i jednoznacznie ją odrzucił, stwierdzając, że interesuje go tylko jej ojciec i jego pisarstwo.

rys. 4. isi i james joyce influences iii - relacje
Rys. 4. Samuel L. Beckett, 1922 (autor nieznany); W 1989 roku, kiedy Beckett zmarł, a jego biurko zostało uprzątnięte, wśród jego rzeczy znaleziono piękną fotografię Lucii w połyskującym srebrnym kostiumie ryby.

"Lucia podobno 'popadła w stan katatonii'. Później miała skomentować, że mężczyźni, którzy przychodzili do ich domu, traktowali ją jak "hors d'oeuvre" (Frank McNally, "Her father's daughter - An Irishman's Diary about the tragic life of Lucia Joyce," The Irish Times [16 czerwca 2018]). Ze swojej strony Beckett wyznał później swojej kochance Peggy Guggenheim, że "nie miał ludzkich uczuć i dlatego nie był w stanie zakochać się w córce Joyce'a" (Carey, Życie Jamesa Joyce'a, 95). Inni, wśród biografów Joyce'a, uważają, że "kiedy [...] Beckett odrzucił romantyczne zaloty Lucii w 1930 roku, po części dlatego, że uważał, że między nią a jej ojcem istniała 'silna niespełniona więź erotyczna'". (McNally, "Córka ojca"). To z pewnością wiązałoby się z późniejszymi oskarżeniami o zazdrość wobec jej matki, Nory, która nawet Joyce przyznała, gdy została przyciśnięta, że żywiła zazdrosne uczucia wobec swojej córki (Annabel Abbs, "Nora and Lucia Joyce: what kind of mother abandons their daughter?"). The Irish Times [Tue July 26 2016]).

rys. 5. isi i james joyce influences iii - relacje
Rys. 5. James, Lucia i Nora Joyce, z dokumentów Eugène'a i Marii Jolas.

Kolejne odrzucenia nastąpiły w tym samym roku, a z tej niefortunnej passy wydarzeń Lucia rzekomo wyłoniła się szalona, gwałtowna i odrażająca jednostka. Incydent, który miał przypieczętować jej los, że tak powiem, miał miejsce w pięćdziesiąte urodziny jej ojca, Candlemas / Dzień Świstaka 1932, kiedy Lucia rzuciła krzesłem w matkę, po czym jej starszy brat, Giorgio, przyjął ją do instytutu psychiatrycznego, eufemistycznie nazywanego maison de santé w tamtych czasach. Tragicznie wydaje się, że to Beckett stał za tym incydentem: został zaproszony na przyjęcie urodzinowe Joyce, co nie jest zaskoczeniem, ale biorąc pod uwagę jego niedawne odrzucenie jej, Lucia poczuła, że była to osobista zdrada, przypuszczalnie przez jej matkę - która bez wątpienia zajmowała się zaproszeniami na przyjęcie, jak to było w zwyczaju żony w tamtych czasach.

W każdym razie, w latach 1932-1936 Lucia była w podobnej sytuacji i z niej wychodziła maison de santésPodczas gdy jej ojciec, wbrew radom nie tylko Nory i Giorgio, ale także przyjaciół, krewnych i licznych lekarzy, albo całkowicie zaprzeczał jej chorobie, albo chwiejnie podążał od lekarstwa do lekarstwa, a następnie oferował; ostatecznie z niewielkim skutkiem, pomimo ogromnych wydatków funduszy Joyce'a - których zakres można uzyskać z listu do jego dobroczyńcy, Harriet Weaver, błagając o pomoc w wydatkach na opiekę nad Lucią, w którym mówi: "jeśli zrujnowałaś się dla mnie ... dlaczego będziesz mnie winić, jeśli zrujnuję się dla mojej córki" (James Joyce [1882-1941] - Życie 3 [1936]). W Życie Jamesa Joyce'a (111-113), przekaźniki Carey:

Po latach odrzucania sugestii psychoanalizy dla Lucii, w 1934 roku Joyce w końcu zgodził się skonsultować ze słynnym szwajcarskim lekarzem, Carlem Jungiem. Jung był dwudziestym lekarzem Lucii. Jednym z powodów, dla których Joyce opierał się konsultacji z Jungiem, były publiczne komentarze psychiatry na temat Ulisses . Odpowiedź Joyce brzmiała:

Wydaje się, że czytał Ulisses od pierwszego do ostatniego bez uśmiechu. Jedyną rzeczą do zrobienia w takim przypadku jest zmiana napoju.

Znajomy zauważył, że powodem, dla którego Carl Jung był tak nieuprzejmy wobec Joyce'a, było to, że imię Joyce'a przetłumaczył na niemiecki jako freude.

            Joyce nadal upierał się, że problem z Lucią polegał na tym, że była innowatorką, która nie została jeszcze zrozumiana. Skomentował to przyjacielowi:

Ludzie mówią o moim wpływie na córkę, ale co z jej wpływem na mnie? . . . Ona jest fantastyczną istotą, która mówi swoim własnym, dziwnym, skróconym językiem. Rozumiem go, a przynajmniej jego większość.

Postawiono hipotezę, że ten osobliwy język zainspirował osobliwy język Finnegans Wake.

rys. 6. isi i james joyce influences iii - relacje
Rys. 6 (fotograf nieznany) James i Lucia Joyce, data nieznana.

III:III . Lucia staje się błyskawicą

Przez cały ten okres Joyce pisał "Work in Progress", która ostatecznie stała się jego ostatnią powieścią, Finnegans Wake - książka, która według wielu biografów została zainspirowana, zarówno z niepokojem, jak i wyjaśnieniem, przez samą Łucję.... Lucia, kropka w oku jej ojca, którego umysł był "tak jasny i bezlitosny jak błyskawica" (Joyce do Harriet Weaver Shaw, Listy I, 366). Jak zauważa Gabrielle Carey w Życie Jamesa Joyce'a (116-18):

Joyce uważał, że jego geniusz rzucił cień na psychikę Lucii, podsumowując:

Jakakolwiek iskra daru, którą posiadam, została przekazana Lucii i rozpaliła ogień w jej mózgu.

            Regularnie pisał do córki podczas jej uwięzienia w różnych instytucjach, zwykle po włosku:

Cara Lucia:

Czuję bardziej niż kiedykolwiek, moja biedna, droga i dobra Łucjo, że długa noc twoich udręk dobiega końca i że nadchodzi świt.

Nastrój Joyce'a w obliczu stanu jego córki zaprzeczał jego słowom. Jego przyjaciele zauważyli, że wydawał się być całkowicie zrozpaczony i podatny na "napady łzawienia".

            Trzy czwarte dochodów Joyce'a szło teraz na opiekę nad Lucią, a jemu samemu groziła finansowa ruina. Kiedy siostra Joyce'a w Irlandii napisała do niego, oferując losy na loterię jako sposób na złagodzenie stresu finansowego, odpowiedział:

Nie jestem zainteresowany irlandzkimi kuponami loteryjnymi. Jedynymi przyzwoitymi ludźmi, jakich kiedykolwiek widziałem na torze wyścigowym, były konie.

Finnegans Wake jest często opisywana jako książka napisana w języku snów. Przez długi czas uważano, że śniącym narratorem jest Humphrey Chimpden Earwicker.

            Zgodnie z motywem szaleństwa PobudkaNazwa Earwicker sugeruje skorka, owada, który został tak nazwany, ponieważ wierzono, że może zakopać się w mózgu śpiącej osoby i spowodować szaleństwo.

            O szaleństwie Joyce powiedział kiedyś swojemu przyjacielowi, malarzowi i krytykowi sztuki Arthurowi Powerowi:

Można to nazwać szaleństwem. Wolę słowo egzaltacja, egzaltacja, która może łączyć się z szaleństwem. W rzeczywistości wszyscy wielcy ludzie mieli w sobie tę żyłkę; to było źródło ich wielkości; rozsądny człowiek nic nie osiąga.

III:IV . Subtelna granica między szaleństwem a geniuszem

rys. 7. isi i james joyce influences iii - relacje
Ryc. 7. Carl Gustav Jung (1875-1961), szwajcarski psychiatra, psychoterapeuta i psycholog, który leczył Lucię Joyce w 1934 roku: Portret, 1935 (fotograf nieznany).

W 1934 roku, kiedy Jung krótko leczył Lucię, Joyce zapytała szwajcarskiego lekarza: "Doktorze Jung, czy zauważył pan, że moja córka wydaje się być zanurzona w tych samych wodach co ja?". Na co Jung odpowiedział: "Tak, ale tam, gdzie ty pływasz, ona tonie". Intuicja Junga, że cierpienie Lucii odzwierciedlało podobną ukrytą skłonność jej ojca, została później powtórzona przez francuskiego psychoanalityka Jacquesa Lacana, który zasugerował, że pisanie Joyce'a było pomocniczym sznurem, który powstrzymywał go przed szaleństwem (patrz Jacques Lacan, Ecrits (Paris, Le Seuil, 1966), 531-583).

Po kilku coraz bardziej "szalonych" latach w życiu Lucii, w których Joyce uparcie odmawiał wydania jej certyfikatu, zdiagnozowano u niej schizofrenię w klinice psychiatrycznej Burghölzli w Zurychu. W 1936 roku została zabrana z domu w kaftanie bezpieczeństwa do le Vésinet i uznana za niebezpieczną. Później tego samego roku została przeniesiona do maison de santé François Achille Delmas w Ivry-sur-Seine, gdzie pozostała do 1951 roku, kiedy to została przeniesiona do St. Andrew's Hospital w Northampton w Anglii. Zmarła tam w wieku 75 lat, w 1982 roku.

Rys. 8. Zdjęcie Lucii Joyce, 1979 (fotograf nieznany).

W jednym z wywiadów Jung powiedział kiedyś, że Lucia była "anima inspiratrix" Joyce'a (inspirującą żeńską formą jego duszy): "Jeśli wiesz cokolwiek o mojej teorii Animy", rzekomo powiedział, "Joyce i jego córka są jej klasycznym przykładem. Zdecydowanie była jego "inspirującą żeńską formą", co wyjaśnia jego upartą niechęć do wydania jej certyfikatu (zob. E. Coleman, "A note on Joyce and Jung," James Joyce Quarterly, 1963; 1:11-16).

III.V . Gdzie błysk staje się słowem

Rys. 9. Zgodnie z ruchem wskazówek zegara: Georges Bataille, karta identyfikacyjna, 1940; James Joyce, paszport, 1924; René Char (z przodu i w środku), II wojna światowa (1939-1945) z członkami francuskiego ruchu oporu, Céreste (Alpes-de-Haute-Provence).
Rys. 9. Zgodnie z ruchem wskazówek zegara: Georges Bataille, karta identyfikacyjna, 1940; James Joyce, paszport, 1924; René Char (z przodu i w środku), II wojna światowa (1939-1945) z członkami francuskiego ruchu oporu, Céreste (Alpes-de-Haute-Provence).

W Księga Hioba 36:32, czytamy: "Obejmuje Swoje ręce błyskawicą i rozkazuje jej uderzyć w znak". Kolejny werset dodaje: "Jego hałas oznajmia Jego obecność". Jest to niezwykle dokładny obraz relacji między grzmotem a błyskawicą w tekście datowanym na VI wiek p.n.e., biorąc pod uwagę, że wiele zjawisk pogodowych pochodzących z tego samego okresu - patrz na przykład Anaksymander - sugeruje, że błyskawica jest raczej dodatkiem do grzmotu niż jego decydującym czynnikiem. Jest to, oczywiście, mały, ale w żadnym wypadku nie nieistotny szczegół, gdy podchodzimy do powieści Jamesa Joyce'a Finnegans Wake, gdzie grzmot, apropos słowa gromu -.

bababadalgharaghtakamminarronnkonnbronntonnerronntuonnthunntrovarrhounawnskawntoohoohoordenenthurnuk!

- ogłasza się już na pierwszej stronie dzieła, w którym, cytując Finna Fordhama, "[o]ryginy są notorycznie niejasne ... . [i] [nie] jesteśmy w stanie zrozumieć ani tego, co wydarzyło się najpierw, ani tego, co na początku zostało pomyślane, pomyślane lub stworzone ...".

W olśniewającej pracy Fordhama "Lightning Becomes Electra: Violence, Inspiration, and Lucia Joyce in 'Finnegans Wake'" ("Błyskawica staje się Elektrą. James Joyce Quarterly, Vol. 39, No. 4 [Summer, 2002]: 655-678; 669), trzyma się mocno fulminologicznego faktu, że, jak Martin A. Uman relacjonuje w Zrozumienie błyskawicy (London: Oak Tree Press, 1971, 44), "[piorun] powoduje grzmot ... . Grzmot jest zmianą ciśnienia indukowaną w powietrzu przez rozszerzanie się każdej części kanału pioruna z powodu jego początkowego wysokiego ciśnienia". Jego punkt widzenia:

Błyskawica wydaje się ujawniać wszystko, quasi-zrozumienie Boga, jak widzimy przez wszechwidzące boskie spojrzenie, ale objawienie jest zbyt krótkie dla oka rozumu. Z dala od racjonalistycznych interpretacji, które skrupulatnie rozwijają pognieciony język Joyce'a, "błyskawiczne" odczytania są nadal możliwe, intuicyjne i odkrywcze. Takie odczytania dają wgląd w mroczne dzieło i mroczny świat i wydają się, jak najlepsze pomysły, przychodzić do nas w mgnieniu oka. Joyce błaga w "Nightlessons" o inspirację, o światło w ciemności, o iluminacje geniuszu od jego muzy, od światła jego własnej córki: "Belisha beacon, beckon bright! Usherette, enmesh us! . . . Gdzie błysk staje się słowem" (FW 267.12-16). Chce rzucić światło na miejsce, w którym inspirujące uderzenie geniuszu staje się twórczym aktem pisania, gdzie myśl staje się językiem, gdzie Lucia jest tłumaczona na tekst jako Issy, "be-lisha". . . . Nagły błysk pioruna jest uwarunkowany pierwotną realizacją upadku: jest to błysk światła, gdy oko otwiera się na nowy dzień lub nowe życie, sygnalizując upadek w "widzialny-niewidzialny-jadalny świat" (FW 88.06); jest to światło, które sygnalizuje upadek Lucyfera, upadek człowieka ... . Słowa, które poprzedzają pierwsze uderzenie pioruna w Finnegans Wake są "upadkiem" (FW 3.15). Dzięki swojej pozycji, zwięzłości, względnej jasności i nieoczekiwanemu charakterowi zastępują nagłą błyskawicę, wywołując następujący po niej babelowski huk. Gdy słowa spadają i uderzają w stronę, pozostawiają ślad, negatywną iluminację.

Kolejną niezwykłą cechą fragmentu z Praca Powyżej znajduje się obraz przywołany w Uderzenie w celtak jakby błyskawica była, cytując Fordhama, "boską 'kulą'", "posiadającą w sobie 'piorun'" ("Lightning Becomes Electra", 677). Podczas gdy najwcześniejsze dowody na istnienie rzeczownika złożonego "błyskawica" pochodzą z XVI wieku n.e. (Oxford English Dictionary), starożytni ludzie, nie wiedząc, że piorun to elektryczność, wierzyli, że te materialne artefakty faktycznie istnieją i można je znaleźć jako "złoto głupców osadzone w kredzie" lub jako fragmenty fulgurytu - szklistej blizny pozostawionej przez piorun, gdy uderza i topi skałę. Uważane za namacalny dowód "powietrzno-powierzchniowej wojny Boga ze światem" ("Lightning Becomes Electra", 677), te błyskawice były cenione za moc ochronną, którą obdarzały posiadacza, w oparciu o błędne przekonanie, że błyskawica nigdy nie uderza dwa razy w to samo miejsce. Jako taki, posiadacz takiego amuletu mógł "odpędzić" gniew Boży.

Istnieje jeszcze inne, bardziej łagodzące chrześcijańskie odczytanie Job's fragment powyżej, w którym błyskawica "uderza w cel", tak jak czyni to modlitwa wstawiennicza kierowana przez Boga. W tym czytaniu modlitwy wstawiennicze uwalniają błyskawicę Boga i kierują ją tak, aby uderzyła w konkretny cel potrzeby. Krótko mówiąc, według jednej z chrześcijańskich stron internetowych, "podczas wstawiennictwa Bóg oświeca modlącą się osobę i przenosi ją z naturalnego do nadprzyrodzonego ..." poprzez nagły błysk iluminacji, wyjaśnienia i inspiracji, w którym myśliciel / pisarz - inaczej w tellibly divilcult i nietrwałej sytuacji - staje się "kapłanem wiecznej wyobraźni, przetwarzającym codzienny chleb doświadczenia w promienne ciało wiecznie żywego życia" (James Joyce, Portret artysty jako młodego mężczyzny [Londyn i Nowy Jork: Penguin Classics, 2000], 240). Oba te odczytania współistnieją w III.3 z Finnegans Wakegdzie, jak przekazuje Fordham ("Lightning Becomes Electra", 677), Shaun, jako Yawn, posiada błyskawicę:

Podejrzewany przez głównego przesłuchującego o ukrywanie niegodziwego Shema, Yawn obawia się wszechwidzącego spojrzenia sędziego. Protestuje i przysięga na swoją "śrubę", że ma na to dowody: "Nwo, nwo! Ten bełt w ręku jest moim słowem (FW 483.15-16, JJA 62.354). Śruba jest jego strażnikiem, który chroni go przed uderzeniem, ale jest także dosłownie jego "worderem", rzadkim słowem oznaczającym "tego, który ubiera w słowa", według Oxford English Dictionary. Shaun, zgodnie ze swoimi militarnymi skłonnościami, komunikuje się i broni za pomocą swojej broni. Jeśli jednak tą bronią jest pióro, "takie [które] przekuwa w słowa", to ma on w ręku "Shem the Penman" i, pomimo jego protestów, jest w rzeczywistości stróżem swojego brata.

III.VI . Od jednego opiekuna brata do drugiego, René Char i Georges Bataille 

W 1925 roku Joyce napisał do swojej dobrodziejki Harriet Weaver, stwierdzając, że "wypowiedział wojnę językowi i [będzie] kontynuował". jusqu'au bout ["do końca"]" (Listy I 327). Jednak w latach 1925-1939 Joyce pokręcił swoje intencje; jak zauważa Fordham ("Lightning Becomes Electra", 667) - w Pobudkaokazuje się, że wojna nie toczy się na słowa, ale raczej w słowach ("[t]he war is in words" [FW 1.4]):

W wojnie słów Joyce'a skutki brutalnego języka lub przemocy wobec języka są trudniejsze do oszacowania niż skutki pędzącej materii w wojnach świata. Pisanie, choć może być mocne, nigdy nie może przewidzieć swoich bezpośrednich skutków, tak jak można przewidzieć skutki pocisku. Pisanie jest schronieniem nie przed przemocą czy transformacją, ale przed przewidywalnością. Podobnie jak piorun, kiedy zaczyna swoją podróż, pisanie nie wie, gdzie uderzy, ani czy jego skutki będą niszczycielskie czy nieistotne.

"Pisać to badać przypadek", jak zauważył kiedyś współczesny Joyce'owi paryżanin Georges Bataille. Starając się jeszcze bardziej wzmocnić tę analogię, Fordham czerpie z wojennej powieści Thomasa Pynchona Gravity's Rainbow (1973), w którym główny bohater, niejaki Tyrone Slothrop, jest amerykańskim żołnierzem pracującym dla alianckiego wywiadu w Londynie podczas II wojny światowej. Mając za zadanie "dowiedzieć się, gdzie spadną V2 [niemieckie rakiety V-2]", Fordham sugeruje, że Slothrop "analogicznie analizuje niewymierne i nieprzewidywalne skutki sztuki i jej uderzeń pioruna" ("Lightning Becomes Electra", 668). Nie czytając tej fikcyjnej powieści jednego z tak zwanych "potomków" Joyce'a, "piorunujące" odczytanie jego twórczości - które jest nie tylko "możliwe, intuicyjne i odkrywcze", ale także zgodne z tą wojskową scenerią - można znaleźć w wojennym wierszu René Chara "Biblioteka płonie".

Oparty raczej na faktach niż fikcji, biblioteka płonie to kryptonim zrzutu spadochronowego dla francuskiego ruchu oporu Céreste podczas II wojny światowej: słowa, które nabrały tajemniczego życia, gdy jeden z pojemników ze zrzutu przypadkowo wybuchł i podpalił las, ostrzegając gestapo o miejscu pobytu grupy Char. Ledwo uszedłszy z życiem, Char - kryptonim (nom de guerre): Capitaine Alexandre - wierzył, że pożar był dowodem na to, że język ma moc kształtowania i określania naszego świata: "Wierzę w magię i autorytet słów", powiedział swoim przełożonym w Londynie, nalegając na zmianę kodu" (patrz "Editorial", do René Char, Wiersze, 3.2., zima 2004). Sceptyczny, delikatnie mówiąc, co do politycznych i osobistych motywów większości poezji "ruchu oporu", te słowa kodowe stały się tytułem wiersza, który Char opublikował dopiero po wojnie, a w którym porusza kwestię swojego literackiego pochodzenia:

Jak pisanie przyszło do mnie? Jak ptasi puch na szybie mojego okna, zimą. Właśnie wtedy w palenisku rozgorzała walka ognistych pasm, która wciąż się nie skończyła. . .

Wszystko w nas powinno być radosnym świętem, gdy pojawia się coś, czego nie przewidzieliśmy, na co nie rzuciliśmy żadnego światła, co przemawia bezpośrednio do naszego serca. . . .

Błyskawica trwa.

- René Char, "Biblioteka płonie"

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *